22.12.2025 / Codzienność
Spacer z końcówki listopada
Reszta zdjęć z naszego spaceru z końcówki listopada.
Najczęściej w kadrze nasza królowa – Walkiria.
Na spacerach trzyma się blisko nas, nie podchodzi do ludzi ani mijanych psów, nie wchodzi na drogę i nie interesują jej tropy zwierzyny.
Mimo to wczoraj spotkała nas bardzo nieprzyjemna sytuacja. Przechodziliśmy obok mężczyzny prowadzącego psa na smyczy. Chcieliśmy po prostu spokojnie minąć się — Hakon był na smyczy, Walkiria szła tuż obok mnie.
W pewnym momencie Walkiria odwróciła głowę w stronę jego psa i została kopnięta kolanem w głowę.
Rozumiem, że strach może wywołać gwałtowne reakcje, jednak takie zachowanie wobec zwierzęcia jest dla mnie trudne do zaakceptowania. Mam też poczucie, że napięcie i agresja nie pomagają żadnemu psu w budowaniu poczucia bezpieczeństwa ani pozytywnych skojarzeń.
Na spacerach zawsze staramy się dostosowywać sposób prowadzenia psów do miejsca, sytuacji i konkretnego psa — smycz tam, gdzie jest potrzebna, i luz tylko wtedy, gdy pies pozostaje pod pełną kontrolą.
Ta sytuacja skłoniła mnie do refleksji, jak różnie postrzegamy bezpieczeństwo na spacerach i jak trudno czasem spotkać się w połowie drogi. Ciekawa jestem, jak Wy radzicie sobie w podobnych sytuacjach i co najbardziej pomaga Wam zachować spokój — sobie i psom.